Nocne życie centrów miast

Pokaż mi swoje miasto nocą, a powiem ci gdzie mieszkach – parafrazując znane powiedzenie można byłoby zilustrować wielkomiejskie zapędy małych i średnich miast. Różnica jest bowiem taka, że w centrach dużych miast nocne życie nie ogranicza się do terenu dworca, dwóch barów i całodobowej apteki. Wyznacznikiem tzw. wielkomiejskiego stylu życia może być na przykład dostęp do kultury i sklepów w późnych porach. W większości dużych miast funkcjonują multipleksy, teatry, centra handlowe, z których usług znaczna część mieszkańców korzysta codziennie w godzinach 18.00-22.00. Inne pory dnia zarezerwowane są na naukę i pracę, co w znacznym stopniu ogranicza możliwość zrobienia zakupów lub obejrzenia filmu. Mniejsze miasta, nawet z dużymi ambicjami, nie są w stanie zapewnić tego typu usług na podobnym poziomie. Multipleks czy duże centrum handlowe w kilkutysięcznym mieście to widok nie tylko rzadki, ale wręcz absurdalny. Ekonomiczną podstawą działalności takich instytucji jest generowanie dużego obrotu, a więc obsługa jak największej liczby klientów.

Wielkomiejskość ma jednak także swoje ciemne strony. Wysoka przestępczość, zwłaszcza w godzinach nocnych, może skutecznie odstraszać od nocnego trybu życia. Zjawisko to w znacznie mniejszym stopniu stanowi problem w małych i średnich miastach, gdzie mieszkańcy czują się znacznie bezpieczniejsi.